Medycyna integracyjna
Z definicji to
uprawianie medycyny w sposób, który wybiórczo włącza elementy medycyny komplementarnej i alternatywnej we wszechstronny, wyczerpujący plan leczenia obok standardowego postępowania diagnostyczno-leczniczego medycyny akademickiej.
Praktycznie to nieustanne poszukiwania jak pomóc choremu pacjentowi i jak utrzymać zdrowie korzystając z wiedzy akademickiej i starożytnej mądrości, nie uciekając od rzeczywistości.
Mam nadzieję, że dialog jest możliwy. Systematyczne ujęcie poszczególnych problemów klinicznych w oparciu o aktualną i stale aktualizowaną wiedzę z zakresu MKA dostępne jest już powszechnie w sieci pod adresami BFH, NCCAM, Cochrane Library, UMM i in. Zapraszam do zwiedzania tymczasem w języku angielskim a z czasem w podstronach medycynyintegracyjnej.pl
Najświeższe bułeczki w aktualnościach
W podstronach metody leczenia i najczęstsze problemy kliniczne.
Z listów do Gazety Lekarskiej…
[...]w listopadzie 1998 r. cały numer “Journal of American Medical Association (JAMA)” został poświęcony medycynie alternatywnej. W czerwcu 2000 r. w Bethesdzie odbyły się 2-dniowe warsztaty “Complementary and Alternative Medicine in Cardiovascular, Lung and Blood Research”, sponsorowane przez National Heart, Lung, and Blood Institute oraz przez National Center for Complementary and Alternative Medicine (NCCAM); omówienie poruszanych tam zagadnień opublikowało najlepsze pismo kardiologiczne, “Circulation” (2001, 103, 2038). W 2001 r. natomiast w czasie dorocznej sesji naukowej American College of Cardiology w Orlando miało miejsce sympozjum pt. “Alternatives and Complementary Practices in Cardiovascular Disease”.
Jestem emerytowanym profesorem Akademii Medycznej w Warszawie i czynnie praktykującym kardiologiem.
Wśród leków promowanych przez zielarzy uwagę uczestników warsztatów w Bethesdzie zwróciło działanie fitoncydów, w tym allicyny z czosnku i cebuli, która poza działaniem przeciwbakteryjnym wywiera wpływ hipolipemizujący i przeciwzakrzepowy. Z kolei znany i w Polsce żeń-szeń zawiera ginsenozydy, które zwiększają biosyntezę tlenku azotu w wyściółce pęcherzyków płucnych, co nie tylko powoduje rozszerzenie naczyń, ale i ogranicza uszkodzenie płuc przez wolne rodniki; a wyciąg z ginkgo biloba, szeroko stosowany w Europie w zaburzeniach krążenia obwodowego, także w obrębie mózgu, zmniejsza agregację płytek i działa antyoksydacyjnie, być może poprzez bezpośrednią stymulację syntazy tlenku azotu (”Circulation” 2001, p. wyż.). (…)
…akupunktura, stosowana powszechnie w leczeniu bólów lub mdłości, przynosi też korzyści w leczeniu astmy, zapalenia oskrzeli, nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcowej i w rehabilitacji po udarach mózgu; tylko w jednym roku 1997 w USA wykonano 5,4 miliona zabiegów, jeśli zaś chodzi o powikłania i skutki uboczne tej metody leczenia – w ciągu 35 lat jej stosowania odnotowano ich zaledwie 80 (”Circulation” 2001, p.w.). Efekt akupunktury w stanach ostrego niedokrwienia nie polega jedynie na zmniejszeniu dolegliwości dławicowych, ale i na regionalnym ograniczeniu niedokrwienia mięśnia sercowego, co wykazano doświadczalnie w kocim modelu elektroakupunktury (P. Li i wsp., “Circulation” 1998, 97, 1186). Co więcej, inna “alternatywna” metoda leczenia ciężkiej choroby tętnic wieńcowych, kwalifikującej się do operacji pomostowania wieńcowego – stymulacja rdzenia kręgowego, zastosowana losowo u 53 spośród 104 chorych, przyniosła podobne do skutków pomostowania zmniejszenie dolegliwości dławicowych, zaś w ciągu 6-miesięcy obserwacji zmarło w sumie 8 chorych: 7 z grupy, w której wykonano pomostowanie tętnic i 1 chory spośród tych, u których zastosowano stymulację rdzenia (p=0,02) (Mannheimer i wsp., “Circulacion” 1998, 97, 1157).
Korzystne skutki przynosi też medytacja transcendentalna. Badania R. Schneidera, przedstawione w wymienionych wyżej warsztatach w Bethesdzie, przeprowadzone w losowo kwalifikowanych grupach Afroamerykanów z nadciśnieniem tętniczym, wykazały redukcje ciśnienia w grupie poddanej medytacji. Inne badania wskazują na zmniejszenie niedokrwienia mięśnia sercowego i regresję miażdżycy w tętnicach szyjnych pod wpływem medytacji, w porównaniu z grupami kontrolnymi (”Circulation” 2001, p.w.). Podnosi się także opłacalność finansową w zestawieniu z korzyściami zabiegów medycyny alternatywnej. (…)
Prof. Zipes (prezydent American College of Cardiology – przyp. red.) porównuje naszą sytuację wobec medycyny alternatywnej z sytuacją Whiteringa w XVIII w., który miał pewne wątpliwości co do ludowych metod leczenia obrzęków liśćmi naparstnicy. Ale zamiast wyjaśniać i napiętnować [...], zaczął badać skład czynnych substancji w tych liściach i ustalać właściwe dawki, czego efektem, przy współudziale kilku następnych pokoleń badaczy, było odkrycie digoksyny.
(…) proponuję obiektywne naświetlenie faktów (ilu leczonych? ile skarg i krzywd? ile sukcesów? – po obu stronach barykady) i rozważenie możliwości wykorzystania metod alternatywnych w lecznictwie tradycyjnym. W ten sposób dołączymy nie tylko do Europy, ale i Ameryki.